<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Koodziejowa nie myli si</title_article>
<authors>
<author>Krystyna Dbrowska</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>03</month>
<day>01</day>
<date>1950-03-01</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Tow. Stanisawa Koodziej jest majstrem skadalni i sekretarzem organizacji oddziaowej PZPR caej wykoczalni.
Jest take przyjacielem i doradc wszystkich robotnikw fabrycznych. Niezawodnym przyjacielem, do ktrego mona przyj ze wszystkimi troskami, radociami i wtpliwociami  przyjacielem umiejcym zaradzi troskom, biorcym najywszy udzia w radociach. Rozpraszajcym wtpliwoci mdrymi argumentami.
Niejednokrotnie dziwi si ludzie w jaki sposb ta spokojna, cicha kobieta zdobya sobie taki wpyw, szacunek i sympati wszystkich towarzyszy pracy. Nie jest przecie ani troch despotk. Nigdy nie podnosi gosu. Nigdy nie narzuca swego zdania.
"Tajemniczy" wpyw Koodziejowej to waciwie bardzo prosta rzecz. Stanisawa Koodziej, robotnica i crka robotnika, jest naprawd silnie zwizana z klas robotnicz. Zna j i rozumie. Poza tym ma waciwy sobie, yczliwy, peen najgbszego zainteresowania stosunek do czowieka. Ta, 40-let-nia dzi kobieta pracuje w tej samej fabryce, na tym samym oddziale od 14 roku ycia. Jest doskonaym fachowcem, suy zawsze chtnie wskazwkami i rad.
Praca sprawia jej ogromnie wiele radoci ("gdy miaam miesic urlopu  mwi  to nie mogam sobie da rady tak mi si przykrzyo za robot i fabryk").
Stanisawa Koodziej tkwi wszystkimi korzeniami w nurcie ycia fabrycznego i dlatego jest   wieloletni przodownic pracy. Jeli w szufladzie jej komody w mieszkaniu le poukadane  z pietyzmem obok siebie dwa dyplomy, niebieska ksieczka przodownika i ksieczka   PKO  nagrody za wspzawodnictwo  to wcale nie dla tych ksieczek i dyplomw  pracowaa tak wspaniale Koodziejowa. Po prostu zrozumiaa, e wspzawodnictwo podnosi nie tylko produkcj, ale i rozwija ludzi, ktrzy w nim bior udzia. Wasnym przykadem   postanowia  tych ludzi do wspzawodnictwa zachci. Oprcz przykadu wielogodzinne rozmowy z towarzyszami pracy. Nigdy si nie gniewaa, nie niecierpliwia, tylko agodnie, nie spieszc si tumaczya, e przecie trzeba da ludziom dobrobyt. Ich wykoczalnia musi w tym pomc. 
]]>
</text>
